moje poczynania biwakowe

wyprawy solo

zmiany, zmiany, zmiany u mnie się poczęły, było nerwowo, ciężko, ale powoli wracam do normalności, LEPSZEJ normalności, zmiana roboty z korporacji na inną dała dużo do myślenia, ale nie o tym miałem tu pisać… mamy weekend, żona do babci pojechała tak więc ja co tu będę siedział pakuje się do lasu na biwak, ale podczas […]

Czytaj dalej

Już nie pierwszy raz nocka na balkonie, ale pierwsza relacja z niej :). Nie, nie żona nie wyrzuciła, ani kłótni nie było, tak sobie nockę solo urządziłem tylko i czułem się jak w lesie, prawie, sami zobaczcie 🙂 nocka oczywiście w zajebistym hamaku Flyhamak Outdoor I żonka już też śpi no to i ja się […]

Czytaj dalej

Dziś kolejny dzień i kolejny weekend siedzenia w domu, ale nie u mnie, rano spokojnie spacer z żonką, ładnie nawet słoneczko przyświecało spacer zrealizowany, powrót do domu, żona zostaje, a ja pakuje się do plecaka i wypadam do lasu na mały biwak, pogoda się już mocno pogorszyła, ale jakoś mnie to nie przeraziło wręcz odwrotnie […]

Czytaj dalej

Tłusty czwartek, tak mamy tłusty czwartek, od rana tylko na kanapie bo wolne, rano pomykam na zakupy do biedry no i pączki też trzeba było zakupić jak to bywa u nas ludziów ;), wracam do domu a tu żona zaczęła pączki piec no ja nie mogę… Pomogłem jej, ale w konsumpcji ;), konsumowałem, aż w […]

Czytaj dalej

Jest niedziela, pogoda do bani, pochmurno, deszczowo, siedzę i rozmyślam, dochodzi południe i jest olśnienie, pakuje się i idę do lasu :), jadę autem na miejsce parkingowe i dalej z buta, do przejścia jakieś 2,5 km, lekko pada, ale da się spokojnie iść… cel Paruszowiec, okolice Gotartowic, idę i napotkałem foto pułapkę GoPro :), nie […]

Czytaj dalej

Mamy nowy rok 2020, fajnie się go klika heh dwadzieścia, dwadzieścia. Jak nowy rok to i nowe wyjazdy i plany, co do planów to nie będę pisał o nich bo sam do końca nie wiem jak to wszystko wyjdzie w tym roku, ale mam już za sobą pierwszy mały wywiadzik SOLO do lasu przekierowanie na […]

Czytaj dalej

Kolejny dzień wolny z zapowiadająca się mega słoneczna pogoda jak na marzec, dlatego jak to u mnie bywa nie zastanawiając się długo snuje plan ;), początkowo zakładał rajze na kole z Diobłym, ale ta opcja przegrała z Brenną, wyjściem w góry ;), pakuje manatki i wsiadam w auto i jadę… Pewnie się zastanawiacie czemu zaczynam […]

Czytaj dalej

Dzień wolny od pracy, pogoda super, więc w południe pakuje się do plecaka i wbijam do lasu, nie rowerem a z buta tym razem… jakieś 2 km  i jestem na miejscu, miejscówka dobra, więc się rozbijamy 😉 i gotowe, hamaczek jest…będzie wygodnie 🙂 a oto taki widok od środka 🙂 a taki w górę 🙂 […]

Czytaj dalej